News, poradniki i ciekawostki ze świata lokalnego jedzenia.
Byliśmy w Málaga po Sewilli i Barcelonie i poczuliśmy się, jakbyśmy wreszcie trafili do Hiszpanii bez scenografii. Ten przewodnik to zapis tego, co jedliśmy, gdzie staliśmy przy barze i ile za to płaciliśmy.
Byliśmy w Maladze kilka razy i za każdym razem odkrywaliśmy, że najlepsze trasy przez to miasto prowadzą od baru do baru, a nie od zabytku do zabytku. To nie jest krytyka – to komplement dla miasta, które swoją tożsamość buduje na stole, a nie na folderze turystycznym.